Hip Hip Hurra! MARCINEK POSTAWIŁ SWOJE PIERWSZYCH DZIEWIĘĆ KROKÓW!
Stał przy wersalce a ja siedziałam na dywanie i prosiłam by dał mi biszkopta co jadł – i on do mnie podszedł!!! Tak trzy razy!!! I potem tez troszkę chodził, ale tak się zaczął cieszyć że już nie mógł się skupić.
Jak tatuś przyjechał to do niego tez poszedł sam







